Zimowa pielęgnacja długich kręconych włosów

Cześć dziewczyny 🙂

 

Jednym z niewątpliwych atutów kobiety są jej włosy. Długie i zadbane, mogą zwracać większą uwagę płci przeciwnej, niż czerwona szminka, czy wachlarz rzęs. Niestety nasze włosy narażane są ze wszystkich stron na przesuszanie i zniszczenia. Dlatego bardzo ważna jest kompleksowa pielęgnacja, którą należy dostosować do ich stanu oraz obowiązującej pogody.

W Polsce niewątpliwie nadeszła zima. Minusowe temperatury, śnieg i ogrzewanie to te elementy, których nasze włosy nie cierpią. Do  tego dorzucamy czapkę, szalik i golf, czyli ubrania, które mają ciągły kontakt z włosami, powodują ich elektryzowanie. Zanim przyjdzie wiosna,  nasze włosy mogą stracić swój blask i niewątpliwie zyskać rozdwojone końce, dlatego warto już teraz temu przeciwdziałać. Jak wygląda moja pielęgnacja włosów zimą? O tym przeczytacie poniżej.

Moje włosy są długie i kręcone, mocno podatne na przesuszenia i zniszczenia. Latem zeszłego roku poddałam się zabiegowi sombre, który dodatkowo spowodował, że włosy zaczęły się mocno plątać. Zawsze starałam się dbać o włosy, ale dopiero pod koniec września podeszłam do tej sprawy jak prawdziwa #włosomaniaczka. Chociaż moja wiedza na temat ich pielęgnacji oraz poprawnego czytania i analizowania składu kosmetyków jest jeszcze w zalążku, widzę że zmiana podejścia do ich dbania już po kilku miesiącach wywołała widoczny, pozytywny skutek. Na co zwracam uwagę podczas mojej zimowej pielęgnacji włosów?

 

  1. Nie zapominam o nakryciu głowy

Czapkę traktuję jak tarczę, która chroni moje włosy przed niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi. Niestety nie przepadam za nakryciami głowy ale, gdy temperatura spada, nic mi tak nie daje ciepła i komfortu, jak właśnie czapka. Jako posiadaczka długich włosów stoję przed dylematem, jak osłonić włosy na całej długości i przeciwdziałać zniekształceniom – czy wystarczy tylko czapka, może zawinąć w szalik, a może schować pod kurtkę? Wszystko zależy od tego, z jakiego materiału mamy wykonane elementy naszej garderoby. Ja ufam tylko mojej czapce, dlatego przed wyjściem na zewnątrz staram się związywać włosy w luźny, opuszczony nisko kok, który w całości chowam pod czapkę. Czy jest to najlepszy sposób na osłonę włosów? Nie wiem, ale przekonuję samą siebie, że jest to najbezpieczniejszy dla mnie sposób na okiełznanie tej burzy loków. Dodatkowo tak zabezpieczone włosy nie elektryzują się i się nie plączą.

 

  1. Przeciwdziałam przetłuszczaniu się i zwalczam łupież

Pomimo, że czapkę zdejmuję zawsze zaraz po wejściu do ciepłych pomieszczeń (dotyczy to również komunikacji miejskiej), zimą moje włosy narażane są na częstsze przetłuszczanie się i łupież. Staram się za wszelką cenę unikać codziennego mycia włosów, dlatego na bieżąco zapobiegam nadmiernej produkcji łoju. Gdy tylko czuję, że skóra głowy zaczyna swędzieć, sięgam po płukankę z pokrzywy (torebkę herbaty z pokrzywy zalewam przegotowaną wodą, po trzech minutach przepłukuję płynem skórę głowy). W cięższych przypadkach sięgam po szampon przeciwłupieżowy selsun blue, dostępny w aptekach. Szampon w swoim składzie zawiera disiarczek selenu, dostępne są dwie wersje – dla włosów normalnych lub tłustych. Częściej sięgam po ten dla włosów normalnych, dodatkowo mocno go rozcieńczam z wodą i nakładam wyłącznie na skórę.

 

 

  1. Stosuję kilka szamponów

Nigdy nie przyzwyczajam włosów do jednego typu szamponów. Zawsze mam ich kilka i stosuję naprzemiennie. Obecnie mam 4 szampony, a wśród nich: najmocniejszy selsun blue (sięgam po niego średnio raz na 2-3 tygodnie), szampon z kreatyną Schwarzkopf Gliss Kur Ultimate Repair (sięgam po niego co 2-3 mycie), szampon ze skrzypem polnym Farmona Radical na wzmocnienie i regenerację oraz szampon dla dzieci Bambino. Szampon ziołowy i dziecięcy używam praktycznie przy każdym myciu, zaliczam je do kategorii tych najdelikatniejszych i najmniej obciążających włosy.

 

 

  1. Nawilżam

Mam fioła na punkcie odżywek, masek, mgiełek, olejków  i innych tego typu włosowych preparatów (mam to po mamie^^). Testuję, sprawdzam i szukam takich, które najbardziej będą służyły moim włosom. Ideałów jeszcze nie znalazłam, ale tak, jak w przypadku szamponów, tu również stosuję zasadę naprzemiennego używania. Wybierając preparaty nawilżające zwracam uwagę na trzy rzeczy: mają nie sklejać włosów, nie obciążać ich i przede wszystkim powodować jakąkolwiek poprawę. Odżywki i maski do włosów stosuję po każdym myciu (bez nich nie rozczesałabym włosów), po preparaty w postaci mgiełek sięgam codziennie zaraz po przebudzeniu. Codziennie zabezpieczam same końce olejkami, a dwa razy w tygodniu wykonuję zabieg olejowania na całą długość. Obecnie przerzuciłam się na olejeki jojoba i arganowy, które nakładam na włosy zaraz po ich umyciu na około 1 godzinę.

 

Temat na dzisiejszy post podrzuciła mi firma Rabble, która udostępnia kilka kodów rabatowych do różnych sklepów, a wśród nich:
Kody Rabatowe Sephora
Kody Rabatowe Douglas
Kody Rabatowe Perfumesco


A jak wygląda Wasza pielęgnacja włosów zimą?

3 komentarze

  • mlodakk 26 stycznia 2017 at 16:50

    Ale masz piękne włosy:) Ja o swoje zimą dbam tak średnio..

    Reply
  • Megly 7 lutego 2017 at 20:42

    Moje włosy naturalnie kręcone nie są (a od zawsze chciała, żeby były ;))
    Piękne masz te włosy. Naprawdę – jest na co popatrzeć! Bomba! 🙂
    Wyglądasz prześlicznie.
    A w pielęgnacji – dobry szampon i nawilżenie jest ważne. Mi pomaga olejowanie i maski oraz nafta kosmetyczna.
    Pozdrawiam ciepło 🙂 Miłego wieczoru!

    Reply

Leave a Comment