Widżet Obserwatorzy Blogger na własnej stronie internetowej – jak podpiąć Obserwatorów pod WordPressa?

 

Jakiś czas temu otrzymałam pytanie, czy mój blog podpięty jest pod widżet Obserwatorzy. Początkowo zastanowiłam się, czy jest to w ogóle możliwe. Mój blog zbudowany jest na bazie WordPressa, a Obserwatorzy to stary gadżet dla blogów opartych na Bloggerze, do tego myślałam, że już dawno nie funkcjonuje (adnotacja do oficjalnej strony Google). Zaczęłam szperać po różnych stronach i moje wątpliwości zostały rozwiane. Widżet Obserwatorzy nadal funkcjonuje i jest używany przez społeczność Blogspota oraz tak, istnieje możliwość podpięcia strony z własną domeną pod widżet Obserwatorzy, ale trzeba trochę pokombinować. Jak mi się to udało? Jestem strasznym laikiem, jeżeli chodzi o techniczne sprawy prowadzenia strony internetowej. Postaram się opisać ten proces jak najbardziej przystępnie tak, aby osoby, które mają podobne dylematy i podobne do mnie umiejętności (a raczej ich brak) szybko mogły znaleźć klucz do ich rozwiązania.

Blog to społeczność – im więcej stałych czytelników, interakcji między blogerem a jego publiką, tym większy sukces strony. Jednakże, aby nie trzeba było ciągle odświeżać naszych ulubionych blogów z nadzieją, że właśnie pojawi się nowy wpis, ułatwieniem tej czynności są widżety/portale/usługi specjalnie do tego utworzone. Jednym z takich widżetów są Obserwatorzy. Jeżeli dana strona podpięta jest do tego gadżetu, wówczas za jednym kliknięciem myszki możemy dodać dany blog do naszej grupy. Taka usługa działa w obie strony – po pierwsze my sami z panelu Blogger mamy dostęp do aktualnych wpisów naszych ulubionych stron, a po drugie nasi czytelnicy mogą być na bieżąco z naszymi publikacjami. Jak wygląda widżet Obserwatorzy?

 

 

Obecnie usługa Obserwatorzy jest dostępna wyłącznie blogom pisanym na bazie blogspota. Istnieje pewien trik, aby tą sprawę ominąć. Jak podłączyć stronę internetową działającą na WordPressie pod widżet Obserwatorzy?

Po pierwsze, należy utworzyć fikcyjnego bloga na Blogger. Wchodzimy na stronę i kilkamy w przycisk „utwórz bloga”. Wybieramy nazwę witryny spójną z naszą stroną (wybrana nazwa będzie wyświetlać się naszym obserwującym). Mój blog został nazwany Smart Lifestyle PL

Po utworzeniu bloga na prawym, bocznym panelu Blogger wchodzimy: Ustawienia -> Inne -> Kanał witryny

 

 

Musimy teraz podać link do RSS naszego bloga. Dla blogów opartych na WordPress odsyłam do oficjalnej strony WordPressPage Feeds – znajdziecie tam linki, które umożliwią Wam znalezienie RSS waszej strony. W przypadku mojego bloga, link do RSS okazał się bardzo prosty i wygląda następująco: http://smartlifestyle.pl/feed/

Link do RSS naszej strony wpisujemy do: Kanał witryny -> Adres URL przekierowania kanału postów.

 

 

Teraz musimy powiadomić czytelników naszej strony, że mogą obserwować  blog przez widżet Obserwatorzy. Jak to zrobić? Musimy udostępnić im odpowiedni link:

http://www.blogger.com/follow-blog.g?blogID=XXXXXXXXXXXXXXXXXXX

W miejsce XXXXXXXXXXXXXXXXXXX wpisujemy ID bloga działającego na Blogger. Skąd pobrać ID bloga?

Po zalogowaniu na Blogger wystarczy spojrzeć na nasz adres wyszukiwarki i skopiować cyfry znajdujące się tuż po „blogID=”

 

 

Tworzymy baner/ikonkę/zdjęcie informujące o naszej dostępności na Obserwatorzy Blogger. Wstawiamy go na stronę pamiętając o odpowiednim podlinkowaniu.

Logując się na panel Blogger mamy dostęp do „Listy czytelniczej”. Jest to panel, na którym wyświetlają się nazwy blogów, które dodaliśmy do obserwowanych oraz lista najnowszych postów opublikowanych przez te witryny.

Na jakie trudności napotkałam wykonując opisane czynności?

Po wpisaniu linku przekierowania adresu RSS czekałam kilka godzin, aż przyjmie się moja zmiana. Uzbrójcie się w cierpliwość.

Drugim problemem były zdjęcia, a dokładnie problem z ich wyświetleniem na stronie czytelniczej. Specjalnie dodałam sama własny blog do swoich Obserwatorów, aby na bieżąco śledzić wszelkie zmiany. Początkowo na liście czytelniczej w miejscu zdjęć wyświetlały się duże, żółte, uśmiechnięte buźki.

 

 

Szukałam rozwiązania tej sprawy na forach, ale nie znalazłam odpowiedzi. Początkowo myślałam, że to problem z ustawieniem opcji „Zezwalaj na kanał w blogu” (ustawienia->inne), ale wybierałam wszelkie możliwe opcje, czekałam kilka godzin i nie widziałam żadnych zmian. Po wielu próbach znalazłam jeden popełniany błąd – pisałam nagłówki wielką literą. Gdy zaczęłam zmieniać nagłówki na małe litery, okazało się, że uśmiechnięte buźki zniknęły.

 

 

Niestety nadal mam problem z brakiem miniatur zdjęć przy postach. Do tego zauważyłam, że aktualizacja moich wpisów odbywa się ze znacznym opóźnieniem (kilka godzin). Nie wiem, jak rozwiązać ten problem.

Jeżeli chcielibyście zaobserwować mój blog przez widżet obserwatorzy odsyłam Was w to miejsce. Nie wiadomo, jak długo Obserwatorzy będą funkcjonować, bo obecnym priorytetem jest społeczność GOOGLE +. Dlatego warto przygotować się na możliwe całkowite zablokowanie tej usługi przez Google i szukać innych alternatyw. Mój blog znajdziecie na:

OBSERWATORZY BLOGGER | BLOGLOVIN’ | FACEBOOK | GOOGLE + | INSTAGRAM | PINTEREST | ZSZYWKA

 

Szukając odpowiedzi na moje pytania czytałam wiele stron i fora internetowe. Największą kopalnią wiedzy okazało się Forum Blogowicz – dziękuję 🙂

14 komentarzy

  • theCieniu 24 lutego 2017 at 12:43

    Ja przede wszystkim polegam na czytnikach RSS np. Feedly, ewentualnie bloglovin, ale to super, super, że jest cały czas opcja podpięcia odbserwatorów pod WordPress i napisałaś jak to zrobić, dzięki! Zapiszę sobie link na Pintereście, moze mi się kiedyś przyda 🙂

    Reply
  • Marzena Bartosz 24 lutego 2017 at 21:00

    Super wpis ja cały czas staram się to ogarnąć 🙂

    Reply
  • malinowa-panna 24 lutego 2017 at 22:22

    Mega przydatny post 🙂

    Reply
  • Dodziks 26 lutego 2017 at 19:11

    O zapiszę sobie tę instrukcję na pewno mi się przyda na przyszłość <3

    Reply
  • Paulina Bąk 26 lutego 2017 at 20:03

    Bardzo czytelne , rady 😉 dzięki

    Reply
  • Paulina 26 lutego 2017 at 22:38

    Jeśli ktoś używa bloggera do obserwowania blogów (jak ja), to warto wiedzieć, że można sobie dodać blog do obserwowanych, nawet jeśli nie jest w blogspocie. Robi się to wchodząc w listę czytelniczą i klikając na pisak po prawej stronie, nad listą blogów. Mamy tam opcję ‚dodaj’, która jest bardzo przydatna 🙂

    Reply
  • My Strawberry Fields 27 lutego 2017 at 14:10

    Bardzo czytelna instrukcja, rozważam przejście na WordPressa, więc możliwe, że nie długo ją wykorzystam 🙂

    Reply
  • PospolitaOla 28 lutego 2017 at 10:30

    Ja nie mam takiego problemu i jak na razie nie zapowiada się na jego pojawienie 😀 Bardzo przydatny post, dla tych którzy przeszli lub mają zamiar przejść na WordPressa 🙂

    Reply
  • lukaszmakeup.pl 1 marca 2017 at 08:45

    JA się trochę zastanawiam nad przejściem na worda…. hmmm

    Reply
  • aknezz 3 marca 2017 at 23:07

    Nawet wiem kto zadał Ci to pytanie 🙂
    Dobrze gdyby jeszcze udało Ci się dodać realne okienko z obserwatorami 🙂

    Reply
  • Patrycja 5 marca 2017 at 10:11

    O je… podziwiam, że znalazłaś rozwiązanie i na takie coś 🙂 bo ja na to bym z pewnością nie wpadła.

    Reply
  • coosure 5 marca 2017 at 19:33

    No mi się nie przyda (chyba) ale ogólnie prosto i dobrze wytłumaczone 🙂 na pewno ktoś skorzysta z tych rad! 🙂

    Reply
  • Natalie Forever 13 marca 2017 at 09:47

    Dobrze napisany wpis. Same konkrety.

    Reply
  • Arkadiusz Narowski 26 marca 2017 at 18:40

    Hej, dzięki za wzmiankę o Blogowiczu 😉
    Obserwatorzy jak na razie mają się dobrze. Są pozostałością po google friend connect, nie readerze. Po zamknięciu gfc opcję obserwacji pozostawiono tylko blogspoterom, ale tak jak wspomniałaś można to obejść.
    Temat o gadżecie obserwatorów na innej stronie niż blogspot był przeglądany u mnie ponad 2600 razy, więc jest sporo osób, które mają potrzebę posiadania go u siebie. Fajnie, że chciało Ci się przygotować instrukcję obrazkową. Ja trochę o tym zapomniałem, bo również skupiłem się na google plus (uważam, że jest lepszy do promowania i interakcji z obserwatorami).

    Reply

Leave a Comment