MAGIA SPRZĄTANIA MARIE KONDO. 9 ZASAD KONMARI, KTÓRE NA STAŁE WPROWADZĘ W DOMU

Mogę przyznać się, że jestem maniaczką wszelkich poradników. Jakbym miała wskazać ulubiony dział w księgarniach – byłby to na pewno półki z poradami. Stojąc przy nich, czas jakby się zatrzymuje, a ja godzinami wybieram, o czym chciałabym przeczytać. Zainteresowana ostatnio japońskimi poradnikami, trafiłam na TEN, któremu dedykuję dzisiejszy post. Są takie książki, po które sięgając, wzbudzam sensacje wśród moich najbliższych…tak też było w przypadku poradnika „Magia sprzątaniaMarie Kondo.

 

 „Po co ci ta książka, przecież ty masz zawsze posprzątane” – usłyszałam, gdy pokazałam swój najnowszy nabytek.

Prawda jest taka, że lubię sprzątać. Tak, dobrze czytasz…lubię sprzątać, planować i organizować własną przestrzeń. Robię to od dziecka i byłam pewna, że w świecie porządków nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć. A jednak…Marie Kondo w swojej książce „Magia sprzątania” (ang. The Life-Changing Magic of Tidying UP) zaskoczyła mnie nie jeden raz.

Autorka książki to 30letnia Japonka, właścicielka firmy uczącej sprzątania. Jej technika sprzątania zwana metodą  KonMari została doceniona na całym świecie. Jej poradniki o sprzątaniu przetłumaczono na ponad 40 języków i sprzedano w ponad 6 milionach egzemplarzy! Na czym polega jej sukces?

Metoda KonMari jest inna, niż wszystkie wydane wcześniej poradniki o sprzątaniu, w których głównym tematem są techniki czyszczenia zabrudzonych przedmiotów.  W jej książkach nie znajdziecie odpowiedzi na pytania, jakich środków używać do sprzątania, jakie gadżety są niezbędne do zachowania porządku, czy jak najszybciej posprzątać. Ten poradnik uświadamia, dlaczego powinniśmy pozbyć się większości posiadanych rzeczy. Rzeczy, które nie dają nam radości. Autorka tłumaczy i przekonuje, że do sprzątania wystarczy podejść raz, a efekty będą utrzymywać się na stałe. Nie chodzi oczywiście o porządki takie, jak ścieranie kurzu, czy odkurzanie, ale porządkowanie tłumaczone jako ograniczenie posiadania i znalezienie odpowiedniego miejsca na to, co zdecydujemy się zachować. W pewnym sensie autorka przekonuje, że tylko minimalizm i otaczanie się przedmiotami dającymi nam radość, może zagwarantować poczucie szczęścia z obcowania w domu.

Nie jest tak, że zgadzam się ze wszystkimi propozycjami i argumentami przedstawionymi w tej książce. Kwestiami spornymi są na przykład rozdział o wyrzucaniu sentymentalnych pamiątek, dokumentów, czy książek. Nie mniej jednak, w poradniku znalazłam odpowiedź na pytanie, dlaczego mimo pozornej czystości mojego pokoju, wydaje mi się, że jest on nieuporządkowany. Nie mogę powiedzieć, że robiłam wszystko źle, ja po prostu robiłam wszystko na odwót.

 

 

260916b

W „Magii sprzątania” opisane są szereg zasad, które należy przestrzegać podczas „oczyszczania” domu. Wybrałam te, które zdecydowałam się na stałe wdrożyć do mojego systemu porządkowania.

1. Sprzątaj raz a dobrze

Zdarzało mi się, że porządkowałam zawartość  jednej szafki kilkukrotnie w ciągu roku. Czas to zmienić. Kolejne sprzątanie będzie wykonane raz a dobrze – pozbędę się rzeczy, które są mi niepotrzebne, a do tego przyczyniają się do zagracania tej szafki.

 

2. Porządkuj kierując się kategorią przedmiotu, a nie jego lokalizacją

Zawsze sprzątałam kierując się lokalizacją – najpierw szafa, potem szafka, druga szafka, półka itd. Następne podejście do sprzątania będę dokonywać kategoriami. Jeżeli chcę uporządkować dokumenty, to nie skupiam się tylko na jednej półce, lecz na wszystkich miejscach w moim domu, gdzie trzymam takie papiery.

 

3. Traktuj swoje rzeczy z szacunkiem

Poplątane kable od laptopa, czy zdjęte ubranie lądujące na krześle zamiast od razu  w szafie? Koniec z tym!

 

4. Pozbądź się rzeczy, które nie sprawiają ci radości

Chyba najważniejsza, a zarazem najtrudniejsza zasada. Moja wewnętrzna natura chomika, powtarzająca „nie mogę tego wyrzucić, a co jak się przyda?” wcale mi tego nie ułatwi. No cóż, trzeba będzie walczyć z tym zbędnym kolekcjonerstwem

 

5. Porządkuj z dala od rodziny

To mój największy grzech. Zawsze sprzątałam przy rodzinie i zawsze słyszałam „jesteś pewna, że to ci się nie przyda?”. Potem chwila zawahania, wyrzuty sumienia i rzecz zamiast do kosza, trafiała z powrotem na półkę. Marie Kondo przekonuje, że porządki należy wykonywać w samotności.

 

6. Każdej rzeczy wyznacz miejsce

Mój pokój to lokalizacyjny miszmasz. Ubrania pochowane mam aż w 8 miejscach, książki w 5, a dokumenty w 4! Czas wyznaczyć każdej rzeczy odpowiednią lokalizację. Oczywiście ja potrafię bezbłędnie wskazać, co się gdzie znajduje, ale moja rodzina pogubiłaby się w gąszczu tych przedmiotów.

 

7. Najpierw wyrzuć potem układaj

Metoda KonMari zaleca wyrzucenie wszystkich przedmiotów w jedno miejsce, na przykład na środek dywanu tak, aby były one widoczne dla oka. Uświadomi to nam, jak wiele przedmiotów nas otacza. Jednocześnie technika ta ułatwi dokonanie selekcji, co zostawić, a czego się pozbyć. A więc, najpierw wyrzucamy wszystkie przedmioty w widoczne miejsce, potem dokonujemy selekcji, a na samym końcu układamy.

8. Nic nie leży na podłodze

I znowu wracam do kwestii nieszanowania przedmiotów. Wielokrotnie na mojej podłodze znajdowały się dokumenty, laptop, czy ładowarki. Najwidoczniej wcześniej nie znalazłam odpowiedniego miejsca na ich przechowywanie.

 

9. Zachowuj właściwą kolejność kategorii

W poradniku dokładnie opisano od jakiej kategorii najlepiej zacząć porządkowanie, a jaką pozostawić na sam koniec. Bardzo często moim błędem było mieszanie przedmiotów z kilku kategorii. Porządkowałam moje dokumenty, a nagle w moje ręce trafiał album ze zdjęciami. Czas mijał, a ja zamiast porządkować, spędzałam czas na przeglądaniu rodzinnych pamiątek.

 

Mówiąc najogólniej metoda konMari polega na wyrzuceniu wszystkich rzeczy które nie dają nam radości, w jak najkrótszym czasie i w odpowiedniej kolejności. Powinniśmy posiadać tylko to, co wzbudza w nas jakieś uczucia, przede wszystkim te pozytywne. „Magia sprzątania” to książka dla każdego, chociaż należy czytać ją z przymrużeniem oka.

 

Zapisz

1 Komentarz

  • Podsumowanie roku 2016 | Smart Lifestyle 30 stycznia 2017 at 20:38

    […] mi się zapanować nad balkonowym magazynowaniem, pozbyłam się od dawna nieużywanej biżuterii, wprowadziłam porządek w szafie zgodnie z zasadami KonMarie. A jest to dopiero […]

    Reply

Leave a Comment