KOSMETYCZNE PODSUMOWANIE LISTOPADA 2016

Do dalszych notek o mojej podróży po Neapolu wrócę w ciągu weekendu, a dziś chciałam zmienić nieco tematykę ostatnich postów. Tym oto wpisem chcę rozpocząć kosmetyczną część mojego bloga. Jak większość kobiet szukam odpowiednich kosmetyków, które pomogą mi w walce o zdrowe i zadbane ciało. Czytam, testuję, wyszukuję i sprawdzam na sobie oraz moich najbliższych kosmetyczne nowinki oraz zielarskie przepisy przechodzące z pokolenia na pokolenie.

Dziś podsumowanie listopada, a dokładnie podsumowanie kosmetyków, które prawie w całości lub w całości udało mi się przetestować. Oczywiście opinie o kosmetykach są całkowicie subiektywne. Jeżeli używałyście któregoś z preparatów z mojej dzisiejszej listy, to piszcie w komentarzach, z chęcią poznam Waszą opinię.

2-12-2016b

 

Zacznę od włosów

 

2-12-2016c

 

Szampon do włosów osłabionych i zniszczonych Rumianek Lekarski Green Pharmacy

Zimą moje włosy zawsze przechodzą największy kryzys. W tym roku, ich zły stan zauważyłam wraz z początkiem października. Szukając łagodnego szamponu bez sls, parabenów i alkoholu, natrafiłam na Green Pharmacy. Wybrałam wersję z rumiankiem dedykowanym włosom osłabionym i zniszczonym. Szampon ma dosyć gęstą konsystencję, gorzej się pieni niż inne szampony, ma ziołowy zapach, ale dobrze oczyszcza. Polecam używać go naprzemiennie z innymi, mniej ziołowymi szamponami, bo może obciążać włosy i powodować trudności z uniesieniem ich od nasady. Używam go raz na tydzień i czuję, że pomaga mojej skórze głowy uregulować poziom łoju, jednocześnie nie osłabiając włosów na całej długości. Zakupię kolejną butelkę.

 

Arganowy olejek 8w1 elixir of gold Eveline

Skusiłam się na arganowy olejek 8w1 elixir of gold firmy Eveline. Olejek dodatkowo wzbogacony jest o płynną kreatynę, a jego celem jest intensywna regeneracja i kompleksowa odbudowa każdego rodzaju włosów. Olejek okazał się dla mnie bublem – za ciężki, mocno przetłuszczający włosy. Niestety dołączony atomizer zamiast pomagać, jeszcze komplikował sprawę. Olejek nałożony bezpośrednio na włosy powodował, że końce zaczynały się sklejać i miały przesadzony, sztucznie wyglądający połysk. Polecam niewielką część kosmetyku nałożyć na dłonie i za pomocą czubków palców delikatnie rozprowadzać olej po włosach, gdyż tylko w ten sposób możemy uniknąć zbytniego połysku i klejenia. Zużywanie tego olejku szło mi bardzo powoli, dlatego używam go do zabiegów olejowania. Po umyciu, nakładam olejek na całą długość włosów z pominięciem skóry i trzymam go przez godzinę, potem spłukuję delikatnym szamponem. Po takim olejowaniu moje włosy nie są obciążone i mają ładny połysk. Pomysł z używaniem go do olejkowania okazał się strzałem w dziesiątkę. Podsumowując: olejek za ciężki do stosowania na co dzień, ale bardzo dobrze sprawdza się u mnie do olejowania włosów.

 

Grzebień z szeroko rozstawionymi zębami

Na grzebień skusiłam się podczas ostatnich zakupów w TkMaxx. Po wykonaniu latem sombre, moje włosy zaczęły strasznie się plątać i nawet Tangle Teezer miał problemy z ich rozczesaniem. Największy problem miałam tuż po myciu, dlatego zdecydowałam się na zakup grzebienia. Mój grzebień wykonany jest prawdopodobnie z plastiku, ale jest wystarczająco duży, by okiełznać moje długie, kręcone włosy. Dodatkowo szeroko rozstawione zęby dokładnie rozczesują wszystkie pasma. Zdecydowanie polecam go właścicielkom gęstych włosów, które mają problem z ich rozczesaniem.

 

Walka z cerą trądzikową

 

2-12-2016e

 

Purritin żel do mycia twarzy Iwostin dla skóry tłustej, skłonnej do zmian trądzikowych, hipoalergiczny

Opakowanie żelu starczyło mi na prawie 2 miesiące codziennego używania rano i wieczorem. Żel okazał się dla mojej cery bardzo łagodny – nie powoduje podrażnień i nie przesusza. Mam cerę mieszaną z tendencją do  grudkowych, ropnych zmian skórnych, więc szukam delikatnych preparatów, które łagodzą zmiany trądzikowe. Żel dobrze oczyszcza twarz (radzi sobie nawet z pozostałościami po makijażu), ale nie wpłynął w żaden sposób na moje problemy trądzikowe. Pomimo systematycznego używania, nadal pojawiały mi się wypryski, a stare jak zwykle wolno się goiły. Na dzień dzisiejszy nie mam w planach ponownego zakupienia tego żelu.

 

Purritin Aktywny krem eliminujący niedoskonałości Iwostin dla skóry tłustej, skłonnej do zmian trądzikowych

Kupując żel, skusiłam się także na krem z tej samej serii. Stosowałam go jednocześnie z żelem do mycia według zaleceń producenta – codziennie rano, jako baza pod makijaż. Niestety pomimo próby używania różnych podkładów i pudrów, krem powoduje rolowanie się kosmetyków. Dodatkowo po paru godzinach moja skóra zaczynała się świecić. Doświadczyłam też przesuszenia skóry wokół nosa i na policzkach. Obecnie stosuję go jako krem na noc i staram się unikać miejsc, które podrażnia. Nie zauważyłam zmian w polepszeniu jakości cery. Pewnie jeszcze przede mną z 2 tygodnie zużywania, ale po jego denku nie skuszę się na ponowny zakup.

 

Oczyszczająca maseczka wygładzająca efekt detoksy kujący Bielenda glinka zielona, glinka Ghassoul, cynk, witamina B3. Cera mieszana, tłusta, trądzikowa, wrażliwa

Maseczka składa się z dwóch saszetek po 5 ml (dwie saszetki starczyły mi na cztery aplikacje). Jak dla mnie maseczka jest wydajna i ma bardzo dobrą konsystencję, która ułatwia rozprowadzanie jej po twarzy. Zasychając tworzy „skorupę”, ale nie miałam uczucia ściągnięcia skóry. Maseczkę stosowałam po umyciu twarzy płynem i przetarciu tonikiem. Po zdjęciu maseczki nakładałam krem. Maseczka nie wysuszyła mojej skóry i nie spowodowała podrażnień. Również zadowolona byłam z efektu oczyszczenia i zmatowienia. Skusiłam się na drugie opakowanie oraz jej siostrę – Głęboko oczyszczającą maseczkę Peel-off powodującą efekt resurfacingu i odnowienia (zobaczymy jak się teraz sprawdzą).

 

Oczyszczanie skóry wrażliwej

 

2-12-2016d

 

Woda różana

Ostatnio zaczęłam testować wodę różaną jako tonik do twarzy. Odrobinę wody różanej nakładam na wacik i przecieram skórę twarzy rano i wieczorem. Na razie jestem zadowolona – czuję, że moja cera jest nawilżona i odświeżona, nie doświadczyłam żadnych podrażnień. Zobaczymy jak będzie się sprawowała przy dłuższym użyciu.

 

Tonik Synergen Soft Touch do skóry wrażliwej

Na zmianę z wodą różaną stosowałam tonik Synergen Soft Touch do skóry wrażliwej. Mam neutralną opinię, co do tego kosmetyku. Po jego użyciu, czuję że moja cera jest nawilżona i oczyszczona, ale odrobinę przeszkadza mi zapach i błyszczenie się czoła i nosa. Obecnie tonik zużywam do przemywania zmian trądzikowych na plecach. Nie skuszę się na ponowny zakup.

 

Zapach

 

2-12-2016f

 

O zapachu zielonej herbaty w postaci wody toaletowej marzyłam od dawna. W drogerii Rossmann często można ją spotkać na promocji – a mowa o wodzie perfumowanej Elizabeth Arden Green Tea. Woda ma delikatny, cytrusowy, odświeżający zapach, nie przytłacza mnie i nie mdli. Jest tania, ale i nietrwała. Jej zapach wyczuwam tylko w chwili aplikacji, potem niestety się ulatnia.

W jej skład wchodzą: rabarbar, cytryna, bergamotka, mięta, skórka pomarańczy, fenkuł, mech dębowy, jaśmin, bursztyn, goździk ogrodowy, piżmo, zielona herbata, bursztyn, kminek, nasiona selera, goździki.

Zapach dla każdego, chociaż uważam, że najlepiej pasuje do osób młodych (może dobrze sprawdzi się jako pierwsza woda toaletowa nastolatki?). Ogólnie ze względu na nietrwałość nie stosuję jej jako mój zapach na co dzień, ale spryskuję nią ubrania wyjęte z prania. Dzięki temu zabiegowi moja szafa pięknie pachnie.

 

3 komentarze

  • Sylwia testuje i radzi 4 grudnia 2016 at 18:44

    Mam odpowiednik Elizabeth Arden Green Tea i bardzo lubię ten zapach, chociaż do młodych nie należę 🙂

    Reply
  • Aneczkablog 5 grudnia 2016 at 07:44

    Szampon miałam i był ok 🙂 a zapachy od Elizabeth Arden uwielbiam szczególnie Sunflowers 🙂

    Reply

Leave a Comment