JAK PIOSENKA MOŻE URATOWAĆ ŻYCIE

 

Wypadek. Na ulicy leży nieprzytomny człowiek, a TY jesteś jedyną osobą, która może jej pomóc. W codziennych chwilach, chyba żadnej z osób, niezwiązanej ze środowiskiem ratowniczo-medycznym, nie przyjdzie do głowy taki scenariusz. A co, gdy ziszczą się najgorsze koszmary i staniesz przed jednym z najtrudniejszych zadań – ratowania ludzkiego życia?

Nieprzytomny człowiek leży bez ruchu, nie reaguje, nie słyszysz żadnych szmerów oddechowych ani nie wyczuwasz pulsu. Nie ma czasu na zastanawianie się. Po wezwaniu służb ratunkowych konieczne jest jak najszybsze przystąpienie do reanimacji, czyli resuscytacji krążeniowo-oddechowej.

Kurs pierwszej pomocy przechodziłam tylko raz w liceum na manekinie szkoleniowym. W tamtych czasach uczono mnie cyklu 15 uciśnięć i 2 wdechów, a w miejscach publicznych prosić o defibrylator z ang. AED automated external defibrillator (który przyznam, że nigdy nie widziałam na oczy).

 

autor: Jesse Orrico https://stocksnap.io/

autor: Jesse Orrico https://stocksnap.io/

 

 

Ostatnio w moje ręce wpadła książka „Historia wewnętrzna. Serce” napisana przez ratownika medycznego Johannesa Henrich von Borstel. Książka przeznaczona jest zarówno dla osób związanych ze środowiskiem medycznym, jak i takich, jak ja, czyli totalnych laików. Pochłonęłam ją bardzo szybko nie przypuszczając, że serce może mnie tak zafascynować.  Między innymi, zainteresował mnie rozdział opisujący pierwszą pomoc. Wydanie zostało opublikowane w 2015 roku, więc można przypuszczać, że zawiera aktualne dane. Coś, co mnie zaskoczyło to to, że według wytycznych Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego, wykonując reanimację można zrezygnować ze sztucznego oddychania, czyli tak zwanego usta – usta. Myślę, że właśnie ten aspekt wpływa na to, że my laicy, tak bardzo boimy się wykonywania reanimacji. Wykonane badania potwierdzają, że najlepszym sposobem na uratowanie komuś życia, jest nieprzerywalne uciskanie klatki piersiowej.

Autor książki podkreśla, że „najważniejszą sprawą jest wybór tempa, w jakim będziemy uciskać”. Zgadnijcie dlaczego znanym na świecie numerem ratunkowym jest liczba 112? Między innymi dlatego, że optymalnym tempem uciskania klatki piersiowej jest liczba pomiędzy 100 a 120 razy na minutę.

Tylko jak utrzymać odpowiednie tempo? Przecież w tak stresującej chwili jaką jest reanimacja, nie wyjmiemy stopera i nie zaczniemy liczyć ucisków. W tym momencie, autor książki otwiera wszystkim oczy i zdradza, że wystarczy ponucić piosenkę, której tempo zbliżone jest to tempa serca. A jakie to piosenki?

Staying alive Bee Gees <🎧>

Quit playing games with my heart Backstreet Boys <🎧>

Highway to Hell AC/DC <🎧>

Marsz Radetzky’ego Johann Strauss <🎧>

 

Jak myślicie, czy zbieżność tytułów jest całkowicie przypadkowa?

autor: Luis Llerena https://stocksnap.io/

autor: Luis Llerena https://stocksnap.io/

 

 

Zapisz

Napisz komentarz

Leave a Comment