HERKULANUM I POMPEJE

Opisałam już jak przygotować się do podróży do Neapolu, jak poruszać się komunikacją po mieście i jak dotrzeć do Herkulanum, Pompei i na wyspę Capri, opisałam także moje wrażenia o Neapolu i Capri, a dziś chcę napisać coś więcej o Herkulanum i Pompejach.

Wyjeżdżając na urlop zazwyczaj głównym celem jest chęć odpoczynku i zapomnienia o obowiązkach, codzienności. Przyznam, że dla mnie wakacje, to coś więcej niż leżenie na piasku, utrwalanie opalenizny i zajadanie się goframi. Lubię poznawać miasta, a dokładnie sposób życia w danym mieście, co przyczynia się do tego, że zazwyczaj po wakacjach wracam mniej wypoczęta niż przed nimi. Tak też było w przypadku wyjazdu do Włoch. Wstawaliśmy wcześnie rano, a wracaliśmy do hotelu w nocy. Wróciłam do Polski z odciskami, nowymi siniakami i zakwasami na łydkach, ale także z poczuciem, że wykorzystałam ten czas w pełni. Najważniejsze, według mnie, to wrócić z podróży z przemyśleniami. Gdybym miała wskazać, które etapy mojej wycieczki wzbudziły we mnie największe przemyślenia, byłyby to na pewno zwiedzanie Herkulanum (Ercolano) i Pompei.

Herkulanum na tle obecnej zabudowy i wulkanu Wezuwiusz

Herkulanum na tle obecnej zabudowy i wulkanu Wezuwiusz

 

Oba te miasta łączy tragiczna historia ich zagłady. Za sprawą sił natury, a dokładnie wulkanu Wezuwiusz (Vesuvio), w roku 79, miasta wraz z ich mieszkańcami zniknęły z mapy świata. Zakopane pod warstwami wulkanicznego popiołu, odkryto dopiero w XVIII wieku. Od tego czasu rozpoczęły się prace związane z ich odkopaniem i rekonstrukcją, które trwają do dnia dzisiejszego. Według mnie odkrycie miast jest niepodważalnym przełomem w historii świata. Dzięki odkryciom archeologicznym i zachowanym w nieprawdopodobnie dobrym stanie: fragmentów budowli, przedmiotów codziennego użycia, czy szczątek zwierząt i ludzi, nasza wiedza o czasach starożytnych wzbogaciła się ogromnie.

 

51216b 51216c 51216d

 

Miejsca te zrobiły na mnie niesamowite wrażenie. Chodząc ulicami, czułam klimat tego miejsca. Starałam sobie wyobrazić, co mogło znajdować się w danym miejscu i kto mógł tam mieszkać, jak mogło wyglądać jego życie. Chylę czoła nad architektonicznymi detalami. Ulicami wysadzanymi kamieniami, które człowiek musiał własnymi rękami dźwigać, a następnie układać jedno przy drugim tworząc drogę, marmurowymi posadzkami wyglądającymi jak mozaika ułożona z mikroskopijnych kamieni, ręcznie malowanymi freskami i wykuwanymi rzeźbami. A sam kształt przestrzenny miasta – opracowanie systemu ciągów komunikacyjnych, jednolitej zabudowy i ogrodów z fontannami to coś, czego mogą pozazdrościć współcześnie kształtowane miasta. Herkulanum i Pompeje to wielka lekcja historii. Będąc w Neapolu z całego serca polecam wybrać się w te miejsca. Mimo tylu lat pracy nad odkrywaniem tych obszarów, ciągle istnieje wiele niewiadomych.

51216g

 

2 komentarze

  • Pearlita 7 grudnia 2016 at 18:04

    Taka podróż to musi być coś wspaniałego 🙂 Też jestem zdania, że będąc na wakacjach warto z nich wynieść coś więcej niż opaleniznę.

    Reply
  • Podsumowanie roku 2016 | Smart Lifestyle 30 stycznia 2017 at 20:38

    […] Wyjazd do Szwecji zapoczątkował fale podróży. Od zawsze marzyłam, by wyjechać poza granicę naszego kraju, ale (chyba) brakowało mi odwagi. W Szwecji poznałam prawdziwych przyjaciół. Mimo różnic kulturowych, świetnie się dogadywaliśmy, byliśmy nierozłączni i razem podróżowaliśmy. Zwiedziliśmy Malmo i Kopenhagę. Przez 10 dni podróżowaliśmy samochodami po Islandii (tu przeczytacie o moich wspomnieniach z podróży na Islandię) . Trafiliśmy też w północną część Szwecji – do Laponii, gdzie udało nam się zwiedzić słynny Ice Hotel oraz spędzić kilka nocy na prawdziwym zimowym obozowisku. W roku 2016 dwa razy zwiedziłam Kraków, Gdańsk i Wrocław. Byłam także w Wieliczce, Kazimierzu Dolnym oraz Garwolinie. Trzykrotnie miałam możliwość „pobawić” się w przewodnika po Warszawie dla moich znajomych. Chociaż mam lęk wysokości, wielokrotnie stałam nad przepaścią na Islandii, a także spędziłam jeden dzień w polskim parku rozrywki – Energylandia. Ostatnią podróż zaliczyłam w listopadzie, gdzie razem z chłopakiem wyjechaliśmy do Włoch, a dokładnie do Neapolu i na wyspę Capri. O podróży do Włoch pisałam w kilku postach na blogu: Neapol i wyspa Capri, jak poradzić sobie z transportem?, jak przygotować się do podróży?, wspomnienia z Herkulanum i Pompei. […]

    Reply

Leave a Comment